TRAKTOWANIE ZASAD

Istnieje jeszcze inna teoria, która próbuje wyja­śnić nasze uczucia moralne przez sympatię, różną jednak od tej, którą ja usiłowałem zbudować. Jest to teoria głosząca, że cnota polega na użyteczności i wyjaśniająca przyjemność, z jaką obserwator rozważa użyteczność wszelkich jakości, sympatia ze szczęściem tych, którzy są pod jej wpływem. Ta sympatia zarówno różni się od sympatii, za której sprawą współodczuwamy motywy sprawcy, jak i od tej, dzięki której podzielamy uczucie wdzięczności osób, które doznały dobrodziejstw w wyniku jego działań. Jest to ten sam czynnik, co ten, za sprawą którego aprobujemy dobrze pomyślany mechanizm. Ża­den jednak mechanizm nie może być obiektem której­kolwiek z tych dwóch ostatnio wspomnianych sympatii.Stwierdziłem już w trzeciej części tej rozprawy , że zasady sprawiedliwości są jedynymi ścisłymi i precy­zyjnymi zasadami moralnymi; że zasady wszystkich innych cnót są luźne, chwiejne i nieokreślone; że pierwsze można przyrównać do zasad gramatyki, drugie zaś do tych, jakie ustanawiają krytycy w ocenie wzniosłości i elegancji kompozycji oraz że przedstawiają nam one raczej ogólną ideę doskonałości, do której winniśmy dą­żyć, niż występują z pewnymi i niezawodnymi wskazów­kami do ich osiągnięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *