ODSTĘPSTWO OD ZASAD

Co najmniej jest to odstępstwo od najwyższych i najszlachetniejszych zasad wielkoduszności i honoru. Dzielny człowiek winien raczej umrzeć niż złożyć przyrze­czenie, którego nie będzie mógł dotrzymać bez popełnienia błędu albo złamać bez ściągnięcia na siebie sromoty. Pewna hańba zawsze bowiem idzie w parze z taką sytu­acją. Zdrada i fałsz są tak niebezpiecznymi występkami, a jednocześnie tak łatwo i w wielu sytuacjach tak bez­piecznie im folgować, że bardziej się ich wystrzegamy niż innych. Nasza wyobraźnia kojarzy więc ideę wstydu z wszelkimi rodzajami niedotrzymania słowa, we wszyt- kich okolicznościach i każdej sytuacji. W tym względzie przypomina to zadanie gwałtu dziewiczości kobiety, cnoty, której z tych samych względów strzeżemy zazdroś­nie; nasze uczucia w stosunku do pierwszego z tych przy­padków nie są bardziej subtelne niż w stosunku do dru­giego. Zgwałcenie dziewicy rzUca hańbę po wieczne czasy. Żadne okoliczności, żadne zachody tego nie usprawiedli­wią, żaden żal, żadna skrucha nie złagodzi. Jesteśmy tak wrażliwi w tym względzie, że nawet zwykły gwałt uważa się za haniebny, zaś niewinność serca w naszych wyo­brażeniach nie może zmyć splugawienia ciała. To samo występuje w przypadku wiarołomstwa, gdy dano uroczyste przyrzeczenie nawet najbardziej bezecnemu osob­nikowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *